Jungheinrich Usługi serwisowe lekarstwem na kryzys (Puls Biznesu) Deweloperzy magazynowi nie są tak rozrzutni w inwestowaniu, jak rok temu. Wiadomo kryzys. Kto jeszcze ucierpi? Deweloperzy magazynowi nie są tak rozrzutni w inwestowaniu, jak rok temu. Wiadomo kryzys. Kto jeszcze ucierpi? Firmy budujące centra logistyczne deklarują, że w najbliższym czasie skoncentrują się na dokończeniu rozpoczętych budów. Nowe inwestycje są odłożone. Taka sytuacja nie pozostanie bez wpływu na rynek dostawców sprzętu i oprogramowania do magazynów. Umiarkowany pesymizm Nikt nie umie przewidzieć, jak głęboki i jak długi będzie kryzys. Mimo to dostawcy sprzętu do magazynów są raczej dobrego zdania. —Niepewność w gospodarce wpływa na decyzje inwestorów. Większość stara się zmniejszać koszty działania firmy i odracza decyzje o zakupie sprzętu magazynowego. Na naszym rynku panuje atmosfera wyczekiwania, a klientów, którzy mimo kryzysu realizują plany zakupowe na wózki widłowe i regaty magazynowe, jest znacznie mniej—informuje Jarosław Cisak, prezes Jungheinrich Polska. Dodaje, że dane finansowe ze stycznia 2009 r. jego spółki napawają optymizmem. — Jeśli zamówienia na sprzęt Jungheinrich utrzymałyby się na takim samym poziomie przez cały rok, udałoby się nam zrealizować obrót zbliżony do ubiegłorocznego — twierdzi Jarosław Cisak Z kolei Marek Skrzeczyński, prezes Wandaleksu, podkreśla, że zależność jego spółki od koniunktury na rynku deweloperskim jest ograniczona. —W aktualnej sytuacji rynkowej dostrzegamy również jej optymistyczną stronę. Firmy, szukając oszczędności, będą chciały bardziej efektywnie niż dotychczas wykorzystywać swoje zasoby. A to oznacza, że otwiera się dla nas szansa na współpracę z nimi—uważa Marek Skrzeczyński. W jego opinii największy spadek popytu grozi rynkowi nowych wózków widłowych. A należy pamiętać, że integralną częścią branży wózkowej są usługi serwisowe i sprzedaż części zamiennych. — Przychody z tego tytułu stanowią około 20 proc. wszystkich przychodów spółki i mają duży udział w zysku — stwierdza Marek Skrzeczyński. Bardziej odporny na spadek koniunktury jest segment regałów magazynowych. Z dwóch powodów. Pierwszym jest rozciągnięcie w czasie procesów inwestycyjnych. Drugim — znikomy koszt regałów w porównaniu z budżetem całej inwestycji magazynowej. Nowa strategia Również firmy IT, dostarczające oprogramowanie dla magazynów, niepokoi kryzys. —Realnym problemem staje się malejąca marża, rosnące zadłużenie i kłopoty z uzyskaniem dodatkowego kredytu. Jak w takich okolicznościach utrzymać wzrost i rozwój przedsiębiorstwa? Zmienić model biznesowy—przekonuje Łukasz Iwanczewski, wiceprezes BCS Polska Firma położyła nacisk nie tylko na dostarczanie aplikacji informatycznych, ale też na profesjonalne usługi związane z ich wykorzystaniem. —W ten sposób z dostawcy staliśmy się integratorem rozwiązań informatycznych. Od dłuższego czasu pracujemy w tym systemie. Korzyści widać było już podczas wdrażania nowego modelu. Reorganizacja struktury i oferty firmy, polegająca na wprowadzeniu dodatkowych aplikacji i zaawansowanych usług, spowodowały wzrost marży i przychodów w 2008 roku. A był to dla wielu firm z sektora IT, zwłaszcza z branży automatycznej identyfikacji, rok bardzo trudny z powodu pojawienia się oznak kryzysu. Przyjęty przez nas model biznesowy pozwala nam optymistycznie patrzeć na ten rok—twierdzi Łukasz Iwanczewski. Marcin Bołtryk Puls Biznesu 12-02-2009